Amarantus uprawa

Katalog znalezionych fraz

a teraz? będzie Ci wygodnie?!

Temat: białko w roslinach
[posted and mailed]

Spójrzmy, co tam nam "Basia" <bara1b@poczta.onet.plnapisał/a:


Na grupie dzieci dziewczyna szuka porady czym ma się zywić jej
siostra karmiąca piersią 5 m-ne dziecko.
Ze wzgledu na dietę eliminacyjną: mleko, gluten, soja, nie wie co
właściwie jeść, zaczynają jej wypadać włosy i obawia się, ze to przez
tak ograniczoną dietę.
Co można jej podpowiedzieć? Na pewno nie orzechy, choć tak
wartościowe, ale też alergizujące...


no nie takie hop-siup...

gluten odpada... no to ryże, ciemny zwłaszcza ze względu na witaminki,
sezam (cholera, nie wiem, chyba może uczulać), pestki chyba też, morele
suszone (wiadomo, najlepiej niesiarkowane) amarantus (drogawo...),
makaron orkiszowy, kasza gryczana i jaglana, kasza kukurydziana drobna.
lekkie fasole w niewielkiej ilości (teraz są młode, stare mogą kolki
powodować), mung, soczewica zwłaszcza czerwona, groszek zielony (z
mrożonki lepiej niż z puszki). kasze/ryże można łączyć niekoniecznie w
jednym posiłku byle w kilkugodzinnym okresie.
krótka piłka to jaja wiejskie kilka w tygodniu, może być trudno o
wegańskie wyjście z tej sytuacji, zdrowie ważniejsze, zresztą to nie jest
zdaje się nawet wegetarianka.
poza tym owoce i warzywka najlepiej bez dużej ilości chemii uprawiane
(proponuję niestety nawiżać stały kontakt ze znajomym drobnym rolnikiem),
trochę kiszonek, owoców suszonych.

to moje rady zza wegetariańskiego winkla. może się przyda chociażby jako
bezmięsna część diety.


Źródło: topranking.pl/1205/bialko,w,roslinach.php


Temat: CO TO ZA ROŚLINKA? - znów proszę o pomoc!
Amarantus (szarłat) wysiewa się wprost do gruntu wiosną. Kiełkuje bardzo łatwo.
Nie ma żadnych specjalnych wymagań. Nasiona czasem "przezimują" i roślina sama
rośnie w następnym roku.
Nie ma potrzeby kupowania sadzonek, uprawa z nasion nie jest trudna. Jeśli
wysiejesz za gęsto - dobrze znosi przesadzanie.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,309,28894207,28894207,CO_TO_ZA_ROSLINKA_znow_prosze_o_pomoc_.html


Temat: Kiełki
Poecam jednak specjalna kielkownice - wczesniej tez bawialm sie ze szklanymi
szalkami, plukaniem przez gaze itp. Ale specjalny pojemnik jest jednak moim
zdaniem najlepszy.
3 duze plastikowe szalki na kielki i jeden pojemnik na odsaczona wode. Kielki
maja w nim najlepsze warunki wzrostu, odpowiednia wilgotnosc i temperature. 2
razy na dobe wlewa sie tylko ok 0,5 litra letniej wody, ktora splywajac
oplukuje kielki, potem po prostu wylewa sie ja z dolnego pojemnika (swoja droga
woda ta jest swietna do podlewania kwiatow). Higienicznie, szybko i
bezproblemowo. Do tej pory udaly mi sie wszystkie kielki - m.in. fasola mung,
soja, pszenica, lucerna, super drobny amarantus itp. Polecam.
Ja za swoja kielkownice zaplacilam nieco ponad 20 PLN, nie wiem skad to
kosmiczne 60 PLN, przeciez to tylko plastik.


Pozdr i zycze sukcesow w uprawie :)
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,211,4486183,4486183,Kielki.html


Temat: Ratujemy świat
emka_waw napisała:

Tyle, że te mniej wymagające zboża są przeważnie uboższe w składniki odżywcze.
- bzdura
amarantus to starodawne zboże - NIGDY nie uprawiane z dodatkiem nawozów
białka jest ponad 13% ( amino acids score ponad 90 więc bardzo wysoki indeks
wartości białka) żelazo, wapń i masa innych składników

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,353,9582256,9582256,Ratujemy_swiat.html


Temat: sklepy i bary wegetariańskie - Śląsk
Na przykład bar vege Złoty Osioł w Katowicach - niedaleko dworca PKP.
- Żywności vege jest wszędzie pełno.
- Np w hipermarketach Auchan sa i parówki sojowe i pasztety tofu i siemię lniane
i nie mówiąc o wyborze waryzw owoców płatków itp itd
- Saliczne sklepy ze" zdrową żywnością" a w nich: fasolka azuki,glony,
amarantus, soki warzywne, warzywa z upraw ekologicznych itp itd

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,353,9691261,9691261,sklepy_i_bary_wegetarianskie_Slask.html


Temat: B12 naturalnie w roslinach i prod. roslinnych
> niedawno w Polsce nie był dostepny w ogóle amarantus a teraz jest szeroko dost
> epny
I co z tego? Amarantus - to nie wodorosty; jest łatwy w uprawie.
Poza tym, są świadectwa, iż spożycie nori _nie potrafi_ zaspokoić potrzeby
ludzkiego organizmu w B12; najprawdopodobniej, w tych algach jest po prostu za
mało owej witaminy:
Dagnelie PC, van Staveren WA, van den Berg H. 1991. Vitamin B-12 from algae
appears not to be bioavailable. // Am.J.Clin.Nutr. 53:695–97.

> podałem juz wiele potencjalnych roślinnych żródeł b12
Ani żadnego _pewnego_ źródła nie podałeś.

> dlaczego Ty ich nie podajesz ?
Bo nic nie wiadomo o żadnych takich źródłach.

> nie chce ci sie troszeczke sie poduczyc ?
> wiedza jest dostepna :))
Z dostępnej wiedzy, na odmianę od Ciebie, korzystam. :)))
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,353,64000977,64000977,B12_naturalnie_w_roslinach_i_prod_roslinnych.html


Temat: Witam!
Nie zakładaj, że cały czas będziesz musiała być na diecie. Ponieważ
to właśnie dzieci karmione piersią częściej wyrastają z alergii.
Jeśli alergia nie jest nazbyt nasilona można danego produktu
skosztować nawet po 2 obserwując reakcję dziecka. Często dzieci nie
są uczulone na niekonwencjonalne jedzenie pochodzące z upraw
ekologicznych, np. amarantus, kaszę jaglaną itp.
Może się wówczas okazać, że to nie na dany produkt jest dziecko
uczulone, ale na środki ochrony roślin, czasem polepszacze smaku
itp.
W rozszerzaniu diety nie można być zbyt spanikowaną, nie każdy płacz
i nie każdą krostkę interpretujemy w kategoriach powracającej
alergii. Trzeba wiele spokoju w tym wszystkim, bo zarówno skóra
dziecka, jak i układ pokarmowy takiego malucha są jeszcze
niedojrzałe. Skoro na minimalną ilość obcogatunkowego białka zawartą
w Twoim mleku dziecko reaguje alergicznie, to tym bardziej na
dodatkowe jedzenie nie będące Twoim mlekiem będzie tak reagować.
Stąd najpierw stopniowo powinnaś wszystko wprowadzać do swojej diety
nie przesadzając z interpretacją objawów malucha.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,21000,73834228,73834228,Witam_.html


Temat: amarantusowy smak
Na polach i łąkach to go nigdy nie widziałam. Dziko chyba u nas nie rośnie,
acz... Swego czasu na SGGW były prowadzone jakieś doświadczenia z amarantusem -
chyba chodziło o wprowadzenie go u nas do uprawy.
Ale z całą pewnością można go znaleźć w ogródkach kwiatowych! Chyba nawet suszy
się te kwiatostany do bukietów.
Smak jest świetny! Mi też brakuje amarantusa w działach ze zdrową żywnością. A
na powszechnie zalegające tam sojowe flaczki i kotlety nawet patrzeć nie mogę!!!
A może ktoś z Was wie, gdzie w Warszawie można kupić produkty z amarantusa?
(oprócz wafli Sonko, bo te już znalazłam)
dzięki
pozdr.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,20632,15293108,15293108,amarantusowy_smak.html


Temat: amarantusowy smak
headline napisała:


> Teraz spojrzalam na zdjecie! Pamietam ten pioropusz! Widywalam te rosline
> czesto rosnaca dziko na polach i łąkach! Czy to mozliwe?
>
Częściowo- rodzaj Amaranthus - szarłat - obejmuje kilka gatunkow. Sa takie dziko
rosnące w Polsce, jako chwasty -przeważnie małe, zielonkawe, są też odmiany
ozdobne, uprawiane w ogrodach, bordowe, żółtozielone i wielokolorowe.
Eksperymentuje sie też u nas z uprawą tego 'zbożowego', wyniki sa niezłe pod
warunkiem że pogoda dopisze, a z tym różnie bywa:/ Puscili nam kiedys film na
zajęciach, to się powymądrzałam, a co:)
pozdrawiam
egaheer
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,20632,15293108,15293108,amarantusowy_smak.html


Temat: chleb szkodzi ...
a_iii_ty napisał:

> wszystko prawda oprocz tych pelnoziarnistych ... zauwaz, ze zboza i
> ich uprawa jest czyms nienaturalnym (wiem, jak idiotycznie to brzmi, ale
przelam sie i pomedytuj) ... ludzie kiedys, dawno temu, nie piekli chleba, nie
uprawiali roli, by zebrac zboze ... nie bylo tego zboza w takiej ilosci by sie
najesc ... byly owoce, warzywa, byly zwierzeta ... uprawa zboz nie jest wymyslem
boga ... to jedna z
> naszych prob jedzenia z drzewa wiedzy ...
>
I jaka była wtedy średnia długość życia? :)

Zboże rosło ... samopas, Koteńku.
Orkisz ...
Amarantus ... Przez Indian zbierany i uprawiany jako roślina pokarmowa już 3000
lat temu.
I tem podobne ...
:)
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,66191,91202896,91202896,chleb_szkodzi_.html


Temat: dietetyczne ciasto
QIUNOA-
Z tego co wiem to jest to roslina podobna do amarantusa, ponoc tez bogata w
bialko. Jej polska nazwa to komosa ryżowa (Chenopodium quinoa). Stanowiła ona
podstawę diety Inków, pochodzi z Andow. Bialka, ktore zawiera zlozne sa podobno
ze wszystkich aminokwasow niezbednych człowiekowi, ale ma w sobie tez skrobie i
tluszcz. Ponoc jest wlasnie polecana dla alergikow. Teraz trwaja proby nad
zaadaptowaniem tej rosliny do warunkow panujacych w polsce (w celu uprawy na
szersza skale). Mysle sobie, ze moze warto tez stosowac make z amarantusa (jest
tez dotepne ziarno, ktore mozna gotowac, albo zemlec. Mozna rowniez zakupic tzw
popping z amarantusa). Jesli chodzi o komose, to wiem, ze mozna ja zakupic bez
wiekszego problemu.

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,30155,28835518,28835518,dietetyczne_ciasto.html


Temat: czy moge pic kawe bezkofeinowa?
Pisza, ze tak. Ponoc na diecie bezglutenowej mozna jesc Orkisz (to taka odmiana
pszenicy - stara odmiana). Gdzies czytalam, ze zboza - pszenica, zyto, jeczmien
- wraz z intensyfikacja i technicyzacja uprawy staly sie bogate w gluten. Owies
- niby sama w sobei nie ma, ale produktu z niego wytworzone - maja. Nie jestem
na te chwile wyjasnic calego procesu, ale ponoc kiedys nie mialy takiej jego
zawartosci. Byc moze wlasnei dlatego mozna jesc orkisz - to zboze dopiero (znow)
wraca do lask. Ja nie probowalam, ale kurcze, moze na swieta upieke ciasteczka
dietetyczne na mace orkiszowej. Jeszcze troche musz en aten temat doczytac.
W kazdm razie, zyto gluten zawiera (niestety)
pozdrawiam i polecam Ci Konwalia amarantus (ziarno, popping, make).
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,30155,29827658,29827658,czy_moge_pic_kawe_bezkofeinowa_.html


Temat: Co robić z mleka koziego?
Popping to taki "dmuchany" amarantus. Ekspandowany fachowo to się zwie
Lekki i nie wymagający gotowania. Amarantus to takie zborze - bezglutenowe o
dużej zawartości białka - uprawiane już przez Inków i Azteków - i dziś się do
niego wraca jako do czegoś bardzo pożywnego i watoścowego. Pozdrawiam
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,578,14918245,14918245,Co_robic_z_mleka_koziego_.html


Temat: MamyZeŚląska-gdzieKup.sprawdzone mięso,warz.i owoc
Ja warzywa kupuję w ekosklepie w Katowicach, na ulicy Powstańców - nie pamiętam
numeru, ale sklep jest między Katedrą a ulicą Kościuszki i nazywa się Natu
(sklep z tej sieci jets też w Sosnowcu). To chyba jedyny sklep, w którym
żywnośc ma stosowne certyfikaty.
Można tam kupić warzywa i wowoce (obecnie mają marchew, pietruszkę, pasternak,
kapustę, por, seler, ziemniaki, cebulę i jabłka), przeróżne kasze i ryże,
tapiokę, amarantus, oliwę z oliwek z ekologicznych upraw, dżemy, jaja z
ekologicznej fermy, nabiał, pieczywo bezglutenowe, widziałam zdaje się tez
chleb na zakwasie i jeszcz rózne inne cuda.

Niestety nie mają tam miejsca i podobno w Katowicach i okolicy nie ma takiego
sklepu z mięsem. Ja mam póki co "zdobyczne" - zagoniłam Rodziców i ciotki do
szukania mięsa po sąsiadach ale jest zima, więc i z tym cięzko. Poza tym
chciałabym też wprowadzić już inne mięso niż kura i gołąb, więc tez podpisuję
sie pod pytaniem o mięso.

Iza.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,578,20909390,20909390,MamyZeSlaska_gdzieKup_sprawdzone_mieso_warz_i_owoc.html


Temat: kaszki dla 8miesiecznego dziecka?
Polecam przede wszystkim kaszki BIO, czyli zrobione ze składników z upraw
ekologicznych i bez żadnych sztucznych dodatków:
www.evergreen.pl/kaszka-pelnoziarnista-ryzowa-p-439.html
www.evergreen.pl/kasza-jaglana-500g-bio-p-433.html
www.evergreen.pl/orkiszowa-pelnoziarnista-p-193.html
Amarantus jest delikatny i chyba jest ok, co do quinoa, to nie wiem, jak chcesz
go przyrządzać. Płatki gryczane na pewno będą dobre, ale zacząłbym od malutkich
ilości.

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,579,87770192,87770192,kaszki_dla_8miesiecznego_dziecka_.html


Temat: spotkania amarantusowe
Patrycja Kazala wrote dużo, a ja dodam:


AMARANTUS
czyli złoto Inków i Azteków (...)
w oczach chrześcijan symbolizował on pogaństwo i w czasach kolonialnych
jego uprawy były przez nich niszczone. (...)


Z "Tajemnice kuchni naszych przodków" (jest w spisie lektur obowiązkowych):

"W języku dawnych Inków amarant nazywano kiwichą i uprawiano masowo
przed podbojem hiszpańskim. (...) Jako zboże dające życie był otaczany
wielką czcią; corocznie urządzano specjalne uroczystości. Z wymieszanego
z miodem i ludzką krwią amarantu sporządzano ciasta, którym nadawano
kształty bogów, gór, jeleni, ptaków i węży, a następnie spożywano. Te
ceremonie przyczyniły się do jego zguby wkrótce po inwazji na Meksyk
hiszpańskich najeźdźców. (...) Niestety, zamiast zakazać używania krwi
ludzkiej lub wypiekania amarantowych ciast o kształtach bożków,
zabroniono jego uprawy i sprzedaży. (...)  W ten sposób pozbawiono
Azteków zboża, które stanowiło podstawę ich diety (...) Pozostała im
kukurydza, która pod względem wartości odżywczej nie dorównuje
amarantowi i to, być może, stało się początkiem upadku ich cywilizacji."

I jeszcze:

"(...) przetrzymywane przez długi czas nasiona większości roślin tracą
zdolności kiełkowania, natomiast z pewnej ilości ziaren amarantu,
pochodzących prawdopodobnie sprzed tysiąca lat, udało się wyhodować
dojrzałe rośliny!".

A teraz powiem wam ciekawostkę: WŚ pisał o amarantusie już w marcu1994
roku, w numerze drugim! Proszę bardzo (artykuł nosi tytuł: Amarantus
znaczy nieśmiertelny):

"Uprawiano amarantus już około 9 tys. lat temu (...) zawarty w nim
skwalen, otrzymywany do niedawna głównie z przysadki mózgowej
wielorybów, (...) używany jest do produkcji preparatów chroniących skórę
i w przemyśle farmaceutycznym. (...) W wysokich Andach przeżutę przez
matkę liście amarantusa są dziś pierwszym pokarmem-jarzynką, jaki matka
podaje już w pierwszym miesiącu życia niemowlęcia. W Ameryce do odżywek
dla dzieci dodawana jest od kilku lat amarantusowa mąka. (...) Szarłat
nie lubi chemicznych nawozów i oprysków. Przy nadmiernym nawożeniu po
prostu - nie rośnie!"

gzyra

PS Pat, jeśli chcesz dodać moje info do swojego, no problem.


Źródło: topranking.pl/1205/spotkania,amarantusowe.php


Temat: amarant

Użytkownik <c@op.plw wiadomości do grup dyskusyjnych napisał:432d.00002574.3f1c5@newsgate.onet.pl...


| Pewno chodzi o zbilansowanie aminokwasów egzogennych.
aaa... tak myślałam ;))
a może ktoś po ludzku jak chłop krowie na miedzy??


Białko jest zbudowane z aminokwasów jest ich ponad 20 rodzajów,
z tych cegiełek budowane jest 50 000 różnych białek.
8-9 tych aminokwasów organizm nie potrafi sam wytworzyć
(z innych składników) i muszą być dostarczone w pożywieniu.


| To dość szeroki temat. W kazdym razie wynikać ma z takiego
| współczynnika, że to białko (roślinne) jest lepsze od uważanego
| za dobrze zbilasnowane białko z mleka.
no dobra, ale jak ja jestem vege


no to buzi buzi i zapraszamy na pl.soc.wegetarianizm


i jem soję to też jest białko i zastanawiam
się czy to białko z amarantu(sa) jest lepsze/gorsze??


Wg tego współczynnika podanego na wstępie to pewno lepsze.
Jest jednak pytanie czy ten współczynnik ma aż takie znaczenie?
Gdyby się ożywiać monodietą (tylko amarantu albo tylko mleko)
to on byłby istotny. Ponieważ jednak jemy mieszaninę różnych
składników a w ogranizmie ludzkim jest tzw. pula wolnych
aminokwasów to okazuje się że nie ma aż takiego znaczenia
jak to wygląda w poszczególnych składnikach.


zaczynam szukać co z tego
można zrobić, bo soja się już trochę przejadła :/


http://puszkkka.spinacz.pl/zaawansowana.php3
ale nie mam osobistych doświadczeń, kiedyś go
dodawałem do chleba i było ok.


może z tego jakieś mleko?? - sojowe jest bueee :(


do picia to faktycznie ale jako składnik bardziej złożonej
potrawy - naleśniki, ciasto jest ok. Co do mleka amarantusowego
to nigdy nie słyszałem.


kotlety??
już wiem, że mąka się nie lepi i trzeba mieszać z czymś innym, ale ja nie mam
czasu się "bawić" chciałabym wreszcie coś innego niż soja


Może to jest tak że jesz to co dawniej, zastępując mięso soją?
Ok to naturalne, ze tak jest najłatwiej ale musisz iść do przodu ;).
Wprowadzaj nowe potrawy, choćby jedną w tygodniu, to za pół
roku będziesz miała z czego wybierać :)


dorwałam się do ciasteczek, ale po pierwsze za słodkie (dla mnie) po drugie
każde prawie w takim samym smaku (przynajmniej ja nie zauważam różnic)
w sieci nie za dużo przepisów co z tego można zrobić, dostępność tego też
żadna, gdyby nie hurtownia ZŻ (w której się normalnie zaopatruję) to nie
wiedziałabym, że coś takiego istnieje i jeszcze w dodatku jest chwastem!?


;) chwast nie chwast, przecież jak jest uprawa amarantusa i ktoś
ją pieli to chyba go nie wyrywa ?


i najważniejsze, czy od jedzenia tego przybywa/ubywa? :


To chyba zależy od bilansu kalorycznego (zaraz się odezwą zwolennicy MM ;))
Niestety ja o odchudzaniu to tylko czytałem. Moje doświadczenia są
takie tylko, że jak się założyłem, że zgrubnę 10kg w 2 miesiące, to jadłem
to samo, tylko więcej i przestałem się ruszać. Oczywiście miałem efekt jojo i znowu
jestem chudy :)


czy można na tym przeżyć?


No chyba nie chcesz jeść tylko amarantusa?

pozdrawiam Chaciur


Źródło: topranking.pl/1561/amarant.php